Ponad 30 mld euro dla miast

W III lub IV kwartale tego roku ruszą pierwsze konkursy na wsparcie innowacyjności z regionalnych programów operacyjnych. Głównym beneficjentem będą miasta. Konkursy z krajowej puli środków unijnych już wystartowały.

Ze środków w perspektywie unijnej 2014-2020 samorządy skorzystają jeszcze bardziej niż w poprzedniej. Władze wojewódzkie będą miały do rozdysponowania 31,3 mld euro (38 proc. całej puli unijnych środków dla Polski) – to o 14 mld euro więcej niż w perspektywie 2007-2013.

Samorządy skorzystają także dzięki środkom krajowym – to głównie one będą bezpośrednio i pośrednio beneficjentami unijnych programów.

Miasta to ośrodki, w których są zlokalizowane instytuty badawczo-rozwojowe, uczelnie wyższe, ośrodki akademickie i przedsiębiorcy, którzy przede wszystkim wdrażają innowacje do realnego życia gospodarczego. Ta współpraca się koncentruje w miastach. Wsparcie będzie dostępne z programu Inteligentny Rozwój [o budżecie 8,6 mld euro – red.] oraz w ramach programów regionalnych – wyjaśnia Paweł Orłowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju.

Na rozwój innowacyjności miast mogą zostać przeznaczone środki z regionalnej puli oraz z krajowych programów Infrastruktura i Środowisko (budżet: 27,5 mld euro) i Polska Cyfrowa (2,3 mld euro).

Kolejnym źródłem finansowania będzie program operacyjny Wiedza, Edukacja, Rozwój (Power), którego budżet finansowany przez Europejski Fundusz Społeczny wyniesie 4,4 mld euro do 2020 roku. Środki z tego programu będą skierowane przede wszystkim do młodych ludzi. Orłowski wyjaśnia, że finansowanie z programów Power oraz Polska Cyfrowa już zostało uruchomione.

Orłowski wylicza, że dzięki unijnym środkom można rozwijać między innymi e-administrację, elektroniczne usługi w zakresie służby zdrowia, inteligentne systemy zarządzania zasobami miasta oraz transportem, a także wspierać przedsiębiorczość i innowacje społeczne. Zastrzega jednak, że nie można do tego problemu podchodzić w sposób uniwersalny – każde miasto potrzebuje bowiem innego działania.

To jest zawsze wsparcie szyte na miarę, więc trudno przyjąć globalnie, w jakich obszarach są największe potrzeby miast. W niektórych to będzie niskoemisyjny transport publiczny, w niektórych technologie ICT, w innych  wsparcie nawiązywania współpracy pomiędzy biznesem a nauką, czy wreszcie bezpośrednie rozwojowe wsparcie przedsiębiorców – małych i średnich – wylicza Orłowski.

Podsekretarz stanu w MIR dodaje, że wyzwaniem w ciągu kolejnych lat nie będzie samo wydanie środków – projektów kwalifikujących się do dofinansowania będzie z pewnością bardzo dużo. Większym problemem jest jednak takie przeznaczenie unijnych środków, które zagwarantuje efektywność tego finansowania.

Z punktu widzenia innowacyjności będziemy musieli zastanawiać się raczej nad tym, jak wybrać projekty, które będą dawały największą wartość dodaną, a nie nad samym dostępem do kapitału – tłumaczy Orłowski.

Źródło: biznes.newseria.pl