Opolskie firmy chcą w świat

Opolskie firmy chcą w świat

0 846

Opolscy przedsiębiorcy intensywnie pracują nad projektami, które pozwolą im poszerzyć rynki zbytu o zagranicę. I niecierpliwie wyczekują planowanego na III kwartał br. pierwszego konkursu, który pozwoli im zdobyć unijne dotacje na ten cel.

Mamy bardzo wiele zapytań o wsparcie przy takich projektach – mówi Joanna Kasprzak-Dżyberti, właścicielka Biura Doradczego Dobry Projekt. – Przedsiębiorcy są bardzo zainteresowani przyszłym konkursem ze względu na jego atrakcyjne warunki, ale też efektywność działań, które można zrealizować dzięki unijnym dotacjom – dodaje.

Chodzi o środki na internacjonalizację działalności gospodarczej, czyli np. udział w zagranicznych imprezach wystawienniczych, przygotowanie strony internetowej czy materiałów promocyjno-reklamowych w obcym języku, uzyskanie certyfikatu dopuszczającego polski produkt na dany rynek.

Dotacje na takie działania w poprzedniej perspektywie można było uzyskać ze środków na działanie 6.1 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka pn. Paszport do eksportu. W tej perspektywie tego typu działania wspierane są w ramach regionalnych programów operacyjnych. W RPO Woj. Opolskiego przewidziano na ten cel w sumie 8,7 mln euro (działanie 2.4 Współpraca gospodarcza i promocja). Mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa z Opolszczyzny mogą uzyskać dotacje w wysokości do 350 tys. zł na pokrycie nawet 70 proc. kosztów działań internacjonalizujących, o ile będą to działania zgodne ze strategią rozwoju lub modele biznesowym przedsiębiorstwa. Oczywiście, im bardziej działalność firmy jest zgodna z regionalnymi inteligentnymi specjalizacjami, tym większą będzie mieć ona szansę na uzyskanie dotacji.

Przedsiębiorcy widzą, że ci, którzy już skorzystali ze wsparcia i na przykład wzięli udział w zagranicznych targach, przywieźli mnóstwo kontaktów, zamówień. Niektórzy tyle, że z trudem je obsługują – mówi Joanna Kasprzak-Dżyberti. – Ten instrument naprawdę może rozwiązać problem braku środków małej firmy na wyjazd na targi czy certyfikację w innym kraju i pchnąć taką firmę na szerokie wody. Nic dziwnego, że przygotowania do tego właśnie konkursu to dziś w regionie gorący temat.

Autor: Agnieszka Olbrot, Fundusze Europejskie

Podobne artykuły

Brak komentarzy

Napisz odpowiedź